Dla niedowidzącychRozmiar tekstu: AAA
Trzy polskie drogi do łupkowego eldorado

06-09-2012  

Eksperci Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych (CASE) na zlecenie Orlenu przygotowali raport „Ekonomiczny potencjał produkcji gazu łupkowego w Polsce w latach 2012-25".  
 
Gaz łupkowy to projekt przede wszystkim ekonomiczny, w którym standardowo trzeba określić, jakim kapitałem dysponujemy. Wyznaczyliśmy trzy ścieżki. Wszystkie są realne, rentowne biznesowe i spełniają wiele warunków technicznych, które przyjęliśmy w pracy badawczej - mówi Maciej Sobolewski, wiceprezes CASE. Zdaniem autorów raportu, kasowy potencjał łupkowego przeboju zależy od tego, jakich aktorów zaangażuje polski rząd.
 
Pierwszy z opracowanych przez ekspertów CASE scenariuszy zakłada, że władze ograniczą się do gwiazd krajowego formatu. Taka obsada oznacza „umiarkowany wzrost". Problemem będzie niższy budżet. „W tym scenariuszu Polska rozwija poszukiwania i produkcję gazu na skalę krajowych możliwości inwestycyjnych i kadrowych, importując dostępne technologie. Inwestując do 2025 r. ok. 8 mld USD w poszukiwania i produkcję, uzyskamy 520 odwiertów, a produkcja w 2025 r. dojdzie do 3,5 mld m sześć." - przewidują eksperci.
 
Drugi scenariusz - „zwiększonych inwestycji" - zakłada częściowe zaangażowanie inwestorów zagranicznych, którzy nie będą jednak traktować wydobycia gazu z polskich łupków jako biznesowego priorytetu w globalnej skali. Dominować mają firmy polskie. „W tym scenariuszu gospodarka za 11,1 mld USD finansuje 770 odwiertów, a produkcja w 2025 r. przekracza 5,9 mld m sześć. Dalsze inwestycje pozwolą do 2034 r. ustabilizować produkcję na poziomie 6,4 mld m sześć." - uważają analitycy CASE.
 
Wejście sektora łupkowego na trzecią ścieżkę - „przyspieszonego rozwoju" - ma być zależne od stworzenia przez władze przyjaznego dla inwestorów systemu prawno-podatkowego. Wtedy na scenę wkroczyć mają energetyczne gwiazdy światowego formatu, przede wszystkim z USA i Kanady. Do sukcesu konieczne będą zmiany w prawie górniczo-geologicznym, dostosowanie regulacji podatkowych i zaplanowanie wykorzystania wydobytego gazu. „W przypadku wybrania tej ścieżki do 2025 r. w sektorze poszukiwań i wydobycia gazu z łupków mogą pojawić się inwestycje sięgające 17 mld USD, umożliwiające zwiększenie łącznej liczby odwiertów do 1270. Wielkość wydobycia gazu w tej sytuacji wynosi blisko 12 mld m sześć, (ponad 19 mld m sześć, do 2034 r.)" - głosi raport.
 
Zdaniem posła Maksa Kraczkowskiego, „gospodarczego mózgu" PiS, dzielenie gazowych inwestorów na krajowych i zagranicznych mija się z celem. - Jeśli zostaną stworzone dobre reguły dla polskich firm, to przedsiębiorstwa z zagranicy też będą chętniej inwestować. Dla władz kluczowe powinno być nie tyle pochodzenie kapitału, ile jego wiarygodność, gwarantująca, że wydobycie przyniesie odpowiednie wpływy podatkowe i zastrzyk dla polskiej gospodarki - twierdzi Maks Kraczkowski.
 
Paweł Kowal, przewodniczący PJN, podkreśla, że w łupki trzeba inwestować jak najszybciej. - Koniunktura na światowym rynku gazu zmienia się pod wpływem rozwoju sektora łupkowego w USA, a nad rozpoczęciem wydobycia pracują nasi sąsiedzi. Inwestorów trzeba szybko zachęcić jasnymi regulacjami podatkowymi, by Polska nie przegapiła łupkowej szansy - mówi Paweł Kowal.
 
Autorzy raportu uważają, że tylko realizacja trzeciego scenariusza „istotnie wpłynie na rozwój polskiej gospodarki". Polska jednak nie jest przygotowana infrastrukturalnie i pod względem przepisów na stworzenie silnego sektora gazu z łupków. Trzeba stworzyć efektywny rynek odbiorców - którzy zapewnią popyt na surowiec - i sieć dystrybucyjną, umożliwiającą przyjęcie nowej, olbrzymiej produkcji gazu.
 
Zaangażowani przez Orlen eksperci przy okazji wrzucają kamyczek do ogródka PGNiG - uważają, że konieczne jest uwolnienie polskiego rynku gazu, które powinno odbywać się pod okiem silnego regulatora. Jego zadania to wspieranie liberalizacji i karanie firm z monopolistycznymi ciągotami. „Trudno oczekiwać na rynku jednego dostawcy, że pojawi się naturalna chęć wprowadzenia liberalizujących zmian" - głosi raport.
 
Źródło: Puls Biznesu, 2012-09-06, autor: GRA, Marcel Zatoński

« powrót

 
 
 

Marki Grupy ORLEN